Soczewka ICL – dla osób z wadami wzroku powyżej 10 dioptrii

Pierwszy w Polsce zabieg wszczepienia soczewki ICL wykonano w Poznaniu

7 czerwca w Poznaniu, po raz pierwszy w Polsce, wszczepiono 24-letniemu mężczyźnie soczewkę fakijną ICL, dzięki której odzyskał on znacznie upośledzoną wcześniej ostrość widzenia. Zabieg odbył się w klinice okulistycznej Lexummedica. Tego samego dnia, u innego młodego pacjenta, cierpiącego na stożek rogówki, wszczepiono keraringi. Był to pionierski zabieg tego typu w Wielkopolsce.

Nowoczesne metody stosowane przy zabiegach okulistycznych pozwalają przywrócić chorym zdolność widzenia porównywalną z widzeniem młodego człowieka. To, że osoba cierpiąca na schorzenia takie jak stożek rogówki czy krótkowzroczność sięgającą nawet -25 dioptrii nie jest skazana na powolną ślepotę lub życie z grubymi okularami jest jednym z największych sukcesów współczesnej medycyny. Keraringi oraz soczewki fakijne ICL są jednymi z najnowszych odkryć w dziedzinie chirurgii refrakcyjnej oka. Obydwa zabiegi, które odbyły się 7 czerwca, przeprowadzili wspólnie: prof. Martin Filipec z Czech, założyciel międzynarodowej sieci klinik okulistycznych – Grupy LEXUM oraz dr n. med. Jan Grzeszkowiak ? kierownik kliniki Lexummedica w Poznaniu.

Soczewka ICL – wyrzuć grube okulary

Osoby z wadami wzroku powyżej 10 dioptrii do tej pory zmuszone były do noszenia okularów z bardzo grubymi szkłami lub twardych soczewek kontaktowych.

Zabieg laserowy w tak wysokich wadach jest przeciwwskazany. Jedynym skutecznym sposobem na pozbycie się tak wysokich wad wzroku jest wszczepienie soczewek fakijnych.

– Soczewkami fakijnymi można korygować krótkowzroczność, w zakresie od minus sześciu do minus dwudziestu pięciu dioptrii, i nadwzroczność, w zakresie od plus czterech do plus ośmiu dioptrii. Soczewkami fakijnymi torycznymi można też korygować astygmatyzm towarzyszący wymienionym wadom ? mówi dr n. med. Jan Grzeszkowiak kierownik kliniki okulistycznej Lexummedica, który wspólnie z prof. Martinem Filipcem wykonywał zabiegi. ? Jako pierwsi w Polsce wszczepiamy soczewki ICL i Toric ICL firmy STAAR zalecane dla pacjentów z krótkowzrocznością, nadwzrocznością i dużym astygmatyzmem ? dodaje.

Pacjent, który 7 czerwca poddał się wszczepieniu soczewki fakijnej w klinice okulistycznej Lexummedica w Poznaniu, to 24-letni mężczyzna, cierpiący na krótkowzroczność -11 dioptrii połączoną z astygmatyzmem. Zabieg polegał na umiejscowieniu soczewki wewnątrz oka, między tęczówką, a naturalną soczewką. Pacjenta poddano znieczuleniu miejscowemu poprzez podanie kropli znieczulających do oka. Dzięki temu wszystko odbyło się dla niego bezboleśnie przy zachowaniu pełnej świadomości i kontaktu z lekarzem.

Lekarz wykonał małe nacięcie w rogówce, poprzez które wprowadził soczewkę do oka. Jest ona miękka i elastyczna, więc gdy została odpowiednio umiejscowiona, rozprostowała się sama. Teraz soczewka podtrzymywana jest przez specjalne elementy w stabilnym, bezpiecznym położeniu, dzięki czemu efekt zabiegu jest trwały i wystarczy wykonać go raz na całe życie.

Keraringi – metoda na stożek rogówki

7 czerwca w Poznaniu prof. Martin Filipec oraz dr n. med. Jan Grzeszkowiak przeprowadzili także drugi zabieg ? wszczepienie keraringów (pierścieni wewnątrzrogówkowych), stosowanych w leczeniu stożka rogówki.

Jest to choroba polegająca na zmianie w budowie rogówki oka, która staje się coraz cieńsza i przyjmuje nadmiernie wypukły kształt. Przypadłość ta znacznie utrudnia wykonywanie nawet najprostszych czynności, bo ostrość wzroku słabnie, a oczy są bardziej wrażliwe na światło. Problematyczne staje się prowadzenie samochodu, czytanie czy oglądanie telewizji. Wszczepienie keraringów jest metodą, która pozwala na skuteczną walkę z tą dolegliwością, dotykającą (wg danych Narodowej Fundacji Stożka Rogówki) jedną na 2 tys. osób.

Choroba nazywana stożkiem rogówki na początku często mylona jest ze zwykłą wadą wzroku. Stożek wykrywany jest dopiero wtedy, gdy występują problemy w doborze właściwej korekcji okularowej i dotychczasowe działania nie przynoszą pożądanych rezultatów.

– Na początku często nie wiemy, że pacjent ma stożek. Jednak, gdy przychodzi do nas i narzeka, że okulary nie poprawią w pełni ostrości wzroku to znak, że trzeba wykonać dodatkowe badania, przede wszystkim topografię rogówki, by sprawdzić czy nie występuje u niego stożek rogówki. Tak było właśnie w przypadku 24-letniego mężczyzny, któremu wszczepiliśmy keraringi w klinice w Poznaniu – mówi dr n. med. Jan Grzeszkowiak, kierownik kliniki okulistycznej Lexummedica.

Zabieg polegał na umieszczeniu przejrzystych, łukowatych implantów z obu stron źrenicy, w utworzonych wcześniej tunelach rogówkowych. Są to specjalne pierścienie śródrogówkowe, których charakterystyczny trójkątny kształt sprawia, że światło padające na nie zostaje odbite na zewnątrz, co pozwala zredukować możliwe pooperacyjne olśnienia. Umiejscowione śródrogówkowo i paracentralnie segmenty powodują zmianę krzywizny zewnętrznej powierzchni rogówki. W efekcie następuje spłaszczenie rogówki, czyli poprawa jej nieregularności poprzez przemieszczenie szczytu stożka bliżej fizjologicznego centrum rogówki, co wpływa na jakość widzenia.

? U niektórych pacjentów nawet w ciągu jednego dnia jakość widzenia może poprawić się o kilkadziesiąt procent – mówi dr n. med. Jan Grzeszkowiak.

NFZ niestety nie refunduje

Zarówno zabieg wszczepienia soczewki fakijnej ICL (w przypadku nadwzroczności, dużej krótkowzroczności i astygmatyzmu), jak i zabieg wszczepiania keraringów (w celu leczenia stożka rogówki), kosztuje ok. 5-6 tys. zł dla jednego oka. Taka metoda leczenia schorzeń wzroku nie jest obecnie refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

hastagi na stronie:

#soczewki fakijne opinie #okulary powyzej 12 dioptrii

Authors

Related posts

Top